minimalizm, badziew, Krupówki i odpustowe stragany

Badziew, czyli o straganach w naszym życiu

Wyobraź sobie, że idziesz przez Krupówki, rynek w Kazimierzu Dolnym czy jakąkolwiek inną turystyczno-wakacyjną promenadę, starówkę, albo jesteś na małomiasteczkowym festynie…

Idziesz z dzieckiem. Wokół Was wszędzie straganiki z badziewiem. Styropianowe samoloty, figurki dinozaurów, świnki peppy, bransoletki, plastikowe miecze, balony z postaciami z kreskówek i inne „cuda”.
Wszystko woła, przyciąga ęd podnieca.

Teraz powiedz mi: czy kupujesz dziecku wszystko? Albo chociaż wszystko, o co poprosi, wszystko, czego chce? Czy choć raz odmówiłeś dziecku choć jednego zakupu w podobnych okolicznościach?

Dobra, może akurat jesteś badziewiarzem-festyniarzem, paru ich istnieje. Ale ani mnie Rodzice nie kupowali wszystkiego jak leci, ani ja nie kupuję dzieciom. Maksymalnie mogłabym się zgodzić na jeden przedmiot z jednego wyjazdu. Choć zdecydowanie wolę przywieźć z wakacji dobry smalec… A jeśli już kupuję materię niezużywalną, to jest to np. łopata do piachu na miejsce właśnie złamanej.

Także ja absolutnie nie kupuję szajsu ze straganów. Mimo że kręci, nęci i podnieca, i dzieciom w brzuchach wierci – jeśli w takie miejsce zajdziemy. A przecież można je omijać, tak jak i zwykłe sklepy, które z dziećmi bywają problematyczne… (przenieś kobieto odpowiedni tekst ze starego bloga).

A czy wiesz, że dorośli taki stragan mają przez całe życie, szczególnie teraz, z Łynternetem, i coraz rzadziej odmawiają? Kupują, bo ktoś sprzedaje. Albo kupują, bo ktoś kupuje (jakaś dziumdzia na Insta). Dzwoneczki, łapacza snów, makramy, bukiety z traw, smary do twarzy i innych okolic, ubrania beznadziejne, choć przecież koło sklepu goli nie przechodzą.

To jak, jesteś nieujarzmionym dzieckiem?

To może zrobisz sobie analizę w stylu zakupów minimalistki?

Tutaj znajdziesz moje miesięczne analizy, a tu m.in. gotową kartę do wpisywania swoich zakupów. Zerkniesz na historię zakupów na Allegro, na koncie w banku, czy gdzie tam wyciekasz… i… w ogóle pamiętasz co wtedy kupowałeś? Pamiętasz, że to masz? Używasz? Sprawdza się? Kontrolujesz swoje wydatki?

Przeczytaj też:

Pamiętaj też o Upraszczaczu życia – zestawie kart pracy dla każdego, kto chce wprowadzić minimalizm w swoje życie, uwalniając dużo przestrzeni, czasu i energii na to, na czym najbardziej mu zależy.