minimalizm z dziećmi, jak zrobić przegląd zabawe i ubrań dzieci - blog mamy

Minimalizm z dziećmi 👶🏻👦🏻 Jak to zrobić i dlaczego nie wyobrażam sobie tego inaczej

The article may contain affiliate links.

Wielu osobom może wydawać się, że minimalizm z dziećmi jest czymś niemożliwym do zrealizowania lub nawet nie mającym podstaw. Coś dziwnego lub niemożliwego do stworzenia i utrzymania. Zobaczmy szybko, dlaczego łatwo jest tak pomyśleć.

Po pierwsze, uważa się, że posiadanie dużej ilości rzeczy jest zwyczajnie związanie z posiadaniem dzieci w domu, a nawet że jest konieczne. Może to dlatego, że rynek dziecięcego-wszystkiego jest nasycony? Jesteśmy bombardowani reklamą, która mówi nam, że dzieci potrzebują tego i tamtego, ponieważ powrót do szkoły, Boże Narodzenie lub lato. Reklamy – od spotów telewizyjnych po ludzi chodzących po ulicach – mówią nam, że nasze dzieci potrzebują zabawek, zabawek edukacyjnych, zabawek drewnianych, zabawek zero waste i oczywiście leków, ponieważ oczywiście reklamy mówią nam, że nasze dzieci są chore.

Więc po pierwsze, fakt, że na rynku jest tak wiele produktów dla dzieci, reklamowanych w prawdziwych reklamach, w filmach i przez sąsiada, właśnie wychodzącego ze sklepu, sprawia, że ​​czujemy, że być może dzieci potrzebują tego, a może powinniśmy kupić to i tamto. 99% tych potrzeb jest sztucznie tworzonych przez paru rynkowych graczy.

Po drugie, co myślimy o minimalizmie? Jak to sobie wyobrażamy? Jaki jest pierwszy obraz w naszych umysłach? Białe ściany? Puste przestrzenie bez kolorów? Samotni mężczyźni pracujący tylko ze swoich laptopów? Czystość, zapach, sztywność, a może nudni dorośli?

Nadszedł czas, abym pokazała Wam, że nasze energiczne małe miłości i (prawie) puste przestrzenie mogą stworzyć związek mający sens i korzystny dla całej rodziny.

Dlaczego warto zachowywać prostotę i minimalizm, mając dzieci?

Tak, zachęcam do zminimalizowania liczby przedmiotów, związanych z posiadaniem dzieci i będę pokazywać, jak to zrobić. Ale jakie może to przynieść korzyści Tobie?

Mam nadzieję, że nie oczekujesz ode mnie, że wymienię tutaj wszystkie zalety minimalizmu. Artykuł stał się już znacznie dłuższy, niż zakładałam, i jestem już trochę zmęczona 😉

Jesteś mądrym człowiekiem, możesz sobie wyobrazić korzyści płynące z posiadania mniej. Albo zajrzyj tutaj.

Zarysuję tylko kilka punktów, szczególnie kuszących dla rodzin:

  • mniej czasu poświęcanego na porządkowanie zabawek po dzieciach (lub negocjowanie z nimi, żeby to zrobiły)
  • mniej czasu poświęcanego na wybieranie ubrań dla swoich dzieci
  • potrzeba mniej miejsca do przechowywania, dzięki czemu można kupić mniej mebli i mieszkać w mniejszym domu lub cieszyć się dużą, nie zagraconą, spokojną przestrzenią
  • mniej czasu i nerwów na szukanie zagubionych przedmiotów
  • więcej pieniędzy na podróże rodzinne lub inne cele
  • więcej czasu spędzonego na zewnątrz, ponieważ obowiązki domowe nie trzymają nas w domu – mało do posprzątania, mało rzeczy, o które trzeba dbać
  • ogólnie mniej stresu, co oznacza mniej kłótni z bliskimi, co oznacza lepsze relacje, lepszą atmosferę w domu, spokojniejsze i szczęśliwsze życie.

Życie z dziećmi i tak przynosi wyzwania. Pojawiają się trudne dni.

My, rodzice, zdecydowaliśmy się włączyć te wyzwania do naszego życia. Musimy radzić sobie z nimi, wraz ze wszystkimi stanami emocjonalnymi i kwestiami psychicznymi wszystkich członków rodziny oraz z codzienną opieką nad dziećmi i obowiązkami domowymi.

Nie wyobrażam sobie przejścia przez ten okres, kiedy dzieci są małe, będąc idealną gospodynią domową domu przepełnionego rzeczami, które wymagają mojego czasu i energii, żeby o nie odpowiednio dbać. Nie, dziękuję. Z tym wszystkim – chyba oszalałbym lub popadła w depresję.

Wolę prostotę. Minimalizuje stres i liczbę potencjalnych problemów.

Jak być minimalistami z dziećmi?

Oczywiście, posiadanie dzieci oznacza, że ​​w domu będzie więcej rzeczy niż wcześniej. Ale w taki sam sposób, w jaki świadomie decydujemy się na posiadanie lub oddawanie naszych rzeczy, możemy myśleć o rzeczach dzieci, przeglądać je i starać się zachować tylko to, co konieczne.

Jakie przedmioty pojawiają się w domu, gdy dzieci dołączają do rodziny?

Podzieliłabym je na trzy kategorie:

  1. Ubrania.
  2. Zabawki
  3. Oczywiste przedmioty niezbędne dla każdej osoby, takie jak szczoteczka do zębów, łóżko z pościelą, własne krzesło w kuchni, trochę więcej talerzy, kubków i sztućców niż dla dwóch dorosłych osób.

Może być też czwarta kategoria o nazwie śmieci. Wszystkie rzeczy, których nie potrzebuje dziecko, ale są wymienione na różnych listach wyprawkowych dla dzieci w Internecie. Wszystkie rzeczy wyprodukowane wyłącznie w celu reklamowania i sprzedaży oraz przynoszenia pieniędzy, a nie w celu zaspokojenia rzeczywistych potrzeb.

Nie zamierzam opracowywać opisu tej czwartej kategorii, odpadów. Ponieważ mam nadzieję, mam tutaj inteligentnych Czytelników, którzy naprawdę potrafią myśleć.

Ale jeśli nie rozumiesz, dlaczego nie napiszę o monitorach dla niemowląt, laktatorach, lampkach nocnych, chusteczkach dla niemowląt, specjalnym detergencie do prania, przewijakach, torbach na pieluchy i dziecięcych kosmetykach… – na tym blogu znajdziesz wiele artykułów o minimalistycznym, prostym oraz naturalnym podejściu do życia. (Szybka odpowiedź: nie potrzebujesz tych przedmiotów, po prostu ich nie kupuj, a jeśli jest już za późno – zaplanuj pozbycie się nich).

A teraz, jak praktykować minimalizm z dziećmi, czyli jak zachować taką ilość rzeczy, która jest uzasadniona i optymalna.

1 | Jak wyznaczyć i zachować tylko minimalną liczbę ubrań dla dzieci

metoda pierwsza

Pisałam o tym szczegółowo w tym artykule (po angielsku, ale w planach jest tłumaczenie): Jak zminimalizować odzież dziecięcą – krok po kroku. Metoda jest świetna.

metoda druga

W skrócie: musisz wiedzieć, 1) po jakim czasie ubrania Waszych dzieci wymagają prania, 2) jak często robisz pranie. Zestawiasz ze sobą te informacje, by otrzymać wynik: ile ubrań każdego rodzaju potrzebują Wasze dzieci.

Kiedy masz pojęcie o liczbie, zostawiasz w ich szafie tylko niezbędną liczbę każdego rodzaju odzieży, dodając może jeden z każdego rodzaju na wszelki wypadek (prawdziwi minimaliści są w 100% przeciwko temu wyrażeniu: na wszelki wypadek, ale prawdziwi minimaliści mają zero dzieci <- żart).

Oczywiście zostaw w szafie ulubione ubrania dzieci oraz ubrania ładne, wygodne, w dobrym stanie i łatwe do prania. Zachowaj to, co najlepsze.

Ukryj resztę ubrań i daj sobie trochę czasu, aby sprawdzić, czy twoje dzieci potrzebują więcej, czy mniej. Następnie zdecyduj, co zrobić z niepotrzebnymi przedmiotami. Możesz zostawić je gdzieś na górnej półce i kupować z tej półki, gdy jakieś regularnie noszone ubranie zużyje się.

metoda trzecia

A jeśli trudno ci odgadnąć liczbę ubrań potrzebnych Waszym dzieciom, możesz zagrać w coś w rodzaju zabawy w pakowanie. (Ten pomysł pochodzi od Ryana Nicodema, sama nieraz używam tej metody w nieco zmienionej wersji do różnego rodzaju przedmiotów, aby sprawdzić, czy naprawdę ich potrzebuję. Historia Ryana jest tutaj).

Po pierwsze, musisz umieścić wszystkie ubrania dla dzieci w jednym miejscu – może to być część szafy lub inna przestrzeń.

Następnie spośród wszystkich ubrań wyciągasz te, których dziecko akurat potrzebuje i po ich użyciu lub po powrocie po praniu i suszeniu – umieszczasz je na normalnym miejscu w szafie dziecka (nie ze wszystkimi ubraniami).

W zależności od tego, jak często pierzesz ubrania, potrzebujesz jednego-dwóch tygodni, aby mieć w szafie niezbędny zestaw ubrań, który jest naprawdę używany przez Wasze dzieci.

Przedmioty, które wciąż znajdują się w miejscu, w którym umieściłeś wszystkie ubrania na początku, są prawdopodobnie bezużyteczne lub dobre ale na inną porę roku.

Co zrobić z niepotrzebnymi ubraniami (które nie są regularnie używane)?

Oddaj je, wyrzuć albo przechowuj gdzieś poza zasięgiem wzroku na przyszłość (obecnie noszone ubrania mogą ulec uszkodzeniu), dla rodzeństwa lub na inne warunki pogodowe.

Przykłady kapsułkowych szaf dziecięcych

W przeszłości stworzyłam i opublikowałam listy z zawartością szaf naszych Chłopców:

Nasza kapsułowa szafa dla małych dzieci

Minimalistyczna garderoba dzieci – lista – gdy Chłopcy mieli 3 lata i roczek i wyszło mi wtedy po 24/25 sztuk odzieży dla każdego. W zimie.

22-elementowa garderoba niemowlaka – a to inna lista, też z czasów, gdy Młodszy miał roczek, tym razem na końcówkę lata i początek jesieni.

Jeśli potrzebujesz bardziej szczegółowych wskazówek

Możesz zrobić kurs Courtney Carver Dress With Less and Create Your Capsule Wardrobe. Kurs został zawieszony.

Courtney to minimalistka, która od lat żyje prostym życiem, autorka Projektu 333 (dot. tworzeniu minimalistycznej szafy) i książki Duchowa prostota (do przeczytania w abonamencie Legimi, 14 dni za darmo na próbę).

Kurs nauczy Cię, jak traktować swoją garderobę, aby służyła Ci najlepiej. Poznawszy podłoże problemu i powody, dla których warto wziąć swoje ubrania pod kontrolę oraz dostając metodę na te porządki, przeglądasz własne rzeczy, a to da Ci obraz tego, dlaczego i jak utrzymywać w ryzach ubrania dzieci.

2 | Jak wybrać i zachować tylko minimalną liczbę zabawek dla dzieci

Po pierwsze, daj sobie trochę czasu na przemyślenie, dlaczego i do czego dzieci potrzebują zabawek.

Zastanów się, jakie zabawki mogą być korzystne i sensowne dla dzieci, a jakie wręcz przeciwnie: są irytujące, nudne, nieużywane, dają negatywne efekty.

Pomyśl, dlaczego dajemy zabawki dzieciom.

Naprawdę, poświęć trochę czasu, aby się nad tym zastanowić. Przypomnij sobie swoje dzieciństwo, zabawki, swoje ulubione sposoby spędzania czasu jako dziecko.

pomyśl

Ja jestem kobietą, która wysoko ceni relacje i Ludzi, Każdego Człowieka. Widzę ich, widzę Ciebie, patrzę na Ciebie, czuję za dużo tego, co czujesz Ty.

Jestem żoną od niemal dziewięciu lat, mamą dwóch Chłopców, w wieku 3 i 5 lat. Zdecydowaliśmy się nie wysyłać naszych Chłopców do przedszkola. Planujemy nie-szkołować ich (ang. unschooling), aby wciąż pokazywać naszym dzieciom prawdziwe życie i uczyć ich tego (i o tym), co ważne i przydatne.

Z mojego punktu widzenia kupowanie dzieciom wielu zabawek, pozwalanie rodzinie i znajomym na przyniesienie nowych zabawek do naszego domu i poświęcanie czasu oraz energii na dbanie o pokój pełen plastikowych śmieci jest po prostu głupie.

Niech dzieci się bawią! Parę samochodów, ludzików, może pluszaki, coś do rzucania (miękkie piłki lub kostki) i duży zestaw klocków – to wystarczy.

Poszukaj informacji o tym, w jaki sposób niektóre zabawki (które śpiewają, mrugają światłami i poruszają się same) i bajeczki wpływają na nasze dzieci. Poszukaj informacji o tym, jakie skutki u dzieci powoduje nadmiar zabawek. Poszukaj informacji o lękach, agresji, niskiej samoocenie, a nawet otyłości u dzieci… I zastanów się, co zrobić z zabawkami, ile i które powinny zostać, aby dziecko mogło spędzać miło czas, rozwijać swoje umiejętności, ale nie popaść w agresję, depresję, problemy społeczne…

Wychowujmy dobrych, mądrych i zdrowych dorosłych, którzy potrafią budować zdrowe relacje.

Posiadanie większej ilości zabawek tylko dlatego, że inni je mają, żeby być na czasie, jest głupie. Taka postawa nie uczy dzieci o wartości rzeczy, wartości pieniędzy i wartości pracy rodziców.

Wysil się i wyjaśnij dziecku, że posiadanie większej liczby przedmiotów nie przynosi szczęścia. Możesz to zrobić. Przez resztę życia Wasze dziecko prawdopodobnie będzie uczone czegoś przeciwnego (przez reklamy, media, wpływowe osoby, przyjaciół i nieznajomych).

Przekonaj się, czy to prawda, że ​​dzieci mające pokój pełen zabawek nie wiedzą, co robić, ale dzieci posiadające kilka zabawek wymyślają własne gry i zabawy.

Pamiętaj, że dzieci naśladują to, co widzą w bajeczkach– także agresję. Unikaj markowych zabawek – figurek z popularnych kreskówek. Najpierw kupujesz niewinną figurkę, która jest ładną, interesującą zabawką, potem pokazujesz dziecku bajeczkę, a potem… masz agresję w domu lub co najmniej prośby o kupienie jeszcze więcej rzeczy z danym bohaterem.

Niech się ponudzą, niech się poruszają, niech sami biorą i robią rzeczy, i niech wymyślają własne scenariusze zabaw. Jest to jedyny sposób, w jaki mogą nauczyć się jak żyć, jak negocjować, współpracować i wprowadzać zmiany. Pozwólmy dzieciom poczuć satysfakcję z faktu, że zrobiły lub wymyśliły coś same. Kolorowa zabawka, która wydaje dźwięki i świeci, i miauczy, i z którą nie można nic więcej zrobić – jest tylko kilka przycisków, które za każdym razem dają ten sam efekt – ta zabawka nie da prawdziwej satysfakcji i nie nauczy dzieci niczego.

Zostawcie zabawki i wyjdźcie na zewnątrz: pozwól dzieciom biegać, chować się, eksplorować, bawić się patykami, wrzucać kamienie do wody, konstruować ogniska, kuchnie i badać robaki.

A jeśli nadal nie możesz pojąć wartości nudy i mniejszej liczby zabawek ze sklepu lub chciałabyś usłyszeć więcej historii od prostego, beztroskiego rodzica, przeczytaj Być rodzicem i nie skonać. Rodzicielstwo na luzie Toma Hodgkinsona. To jedna z niewielu książek, których po przeczytaniu nie podaję dalej. Wracam do niej.

Zobacz też w jaki sposób ograniczamy prezenty dla naszych Chłopców od rodziny i przyjaciół: Zasady obdarowywania dzieci w naszej rodzinie, czyli jak ograniczyć ilość prezentów.

Zobacz dokładnie, w jaki sposób decyduję, czy daną zabawkę zachować czy przekazać dalej: 5 zasad przeglądu zabawek od minimalistycznej mamy (postaram się przetłumaczyć).

Jak wybrać i zachować tylko minimalną liczbę innych przedmiotów niezbędnych dzieci

Jeśli chodzi o inne przedmioty pojawiające się w domu dlatego, że mieszka z Wami dziecko, spróbuj wykonać następujące czynności:

  1. Przejrzyj to, co masz i pozbądź się rzeczy zbędnych. Najprostszym sposobem jest schować gdzieś przedmioty, a nawet meble i przynieść je z powrotem do mieszkania tylko wtedy, gdy będzie to potrzebne (znowu rodzaj zabawy w pakowanie).
  2. Kupuj lub przynoś nowe rzeczy tylko wtedy, kiedy będziecie ich potrzebować, co oznacza: sytuacja, w której nadal nie posiadalibyście tej rzeczy, naprawdę pogorszy Wasze życie. Nigdy nie kupuj na wszelki wypadek, na przyszłość (ewentualnie czasem ubrania) ani dlatego, że każdy to ma.
  3. Przed zakupem nowego przedmiotu zastanów się, czy jakaś uż posiadana rzecz mogłaby przejąć potrzebną funkcję. Kanapa do zmieniania pieluch zamiast kupowania przewijaka, korzystanie z krzesła, które masz zamiast kupowania wysokiego stołka, aby dziecko mogło patrzeć na to, co robisz na blatach kuchennych, dawanie dzieciom wody w filiżankach zamiast kupowania specjalnych małych kubków. I tak dalej.

Zabijmy tylko mit, że dzieci potrzebują czegoś więcej niż kochających rodziców, dobrych relacji, jedzenia, wody, łazienki, dachu nad głową, bezpieczeństwa i odrobiny wolności w odkrywaniu świata. I nawet trochę nudy!

Upraszczacz życia - minimalizm jak zacząć