Czym jest ten Upraszczacz życia 📝 ? + ostatnie dni niższej ceny

Jeśli jesteś stałym, pilnym czytelnikiem bloga to pewnie wiesz, że stworzyłam coś takiego jak Upraszczacz życia. I może wiesz niewiele więcej, bo wtedy, kiedy girlboss robiłaby konkretną promocję i informowała o swoim produkcie, ja po pierwsze straciłam siły na internety, po drugie uznałam, że przede wszystkim jestem królową swojego domu, żoną i mamą, a blog w ramach pasji robię dopiero po swoich podstawowych obowiązkach, a nawet… po swoim podstawowym odpoczynku.

Niech ten tekst będzie taką małą promocją i informacją dla Was o tym, co stworzyłam.

Nie wiem, ilu z Was o tym wie, ale o minimalizmie albo prostym życiu piszę już jakieś dziewięć lat, oczywiście: praktykując.

Któregoś dnia pootwierałam te teksty, które najczęściej czytacie i te na tematy, które najczęściej wyszukujecie. I do tych tekstów przygotowałam karty pracy oraz gotowe listy porad, podpowiedzi. Bo sama wiem, że zainteresowanie tematem, wchłonięcie w siebie jego nastroju, zainspirowanie się i to takie aaach nie zawsze chce samo i łatwo wprowadzić się w życie. Aaach w głowie i sercu zostaje, a w domu… jest jak było.

Jeśli należysz do tych osób, którym trudno przełożyć inspiracje w działanie, w realną zmianę życia, a chciałabyś spróbować prostszego życia, zerknij, czy Upraszczacz życia może Ci odpowiadać.

I jeszcze coś Wam powiem. Czasem kupuję jakiś kurs, ebook albo uczę się z porządnego artykułu, robiąc notatki, bo jest jakiś temat, na którego poprawie mi zależy.

Przerabiam materiał, coś zapiszę, coś spróbuję zmienić i potem żyję, żyję, nie zauważając, czy ta nauka i te rozpiski coś mi dały. Myślę nawet nieraz, że nic się nie zmieniło. Bo jakby nie było, pewien typ ludzi chce zawsze do przodu, zawsze widzi niedostatki, chce lepiej, wyżej, mądrzej i wspanialej.

Tak sobie żyję i myślę, że nic albo niewiele się zmieniło.

I któregoś dnia robię porządki w notatkach. Natrafiam na te z jakiegoś kursu. O planowaniu czasu. Zaglądam, czytam. Jest miejsce, w którym kilka miesięcy temu wypisywałam, co najbardziej przeszkadza mi w przebiegu mojego dnia. Było tego kilka punktów. Teraz czytam te moje notatki. Tego już nie ma, tego nie ma, to też nie… Czyli coś jednak się zmieniło! Jestem o schodek wyżej, a zamierzam się na ten jeszcze wyższy.

Wśród 48 kart znajdziecie:

  • karty pracy z zadaniami to przemyślenia, przepracowania, ułożenia sobie, egzekwowania działań,
  • porady-inspiracje, jak można upraszczać wybrane sfery życia
  • karty z cytatami, powiązanymi z minimalistycznym podejściem, wewnątrz pełnej szafy wieszasz kartkę Zrób miejsce dla życia, które chcesz mieć i… zaczynasz rozpisywać plan wielkiego oczyszczania tej przestrzeni.

Właśnie zaczynają się ostatnie dwa tygodnie obniżonej ceny, która będzie obowiązywać do 5 czerwca.

Potem cena pojedzie trochę w górę, a ja sporo na północ, robić dla Was zdjęcia piachu i medytować, jak to zawsze na wyjeździe, nad sensem posiadania przedmiotów, które zostały w domu, skoro bez nich żyję i dobrze mi.

Kto zainteresowany kartami pracy, które mogą pomóc Wam odpalić bardziej minimalistyczny styl życia, nie dla idei, ale po to, żeby mieć czas na sprawy inne niż troska o rzeczy lub szukanie tych zagubionych, szczegółowe informacje i przycisk, prowadzący do zakupu znajdzie NA TEJ STRONIE.